Zabawka w rękach schizofrenika.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
31.03.2015 o godz. 00:26
Feministyczny look zażegnany!
Po napisaniu pierwszej notki siedząc praktycznie w bezruchu, gapiąc się w ściane dostałam jakiegoś kopa w dupe. Wstałam, posprzątałam dom, pomyłam okna, wzięłam relaksującą kąpiel, ogoliłam nogi, wykąpałam się, wypachniłam, pomalowałam, ubrałam się i wyszłam do ludzi :D.
Ahh... Tego mi było trzeba.
Po powrocie do domu poćwiczyłam, zrobiłam sobie pyszne racuchy i odmóżdżyłam się przy ekipie z warszawy. Tak. Bardzo się odmóżdżyłam. Przynajmniej w końcu się ruszylam i mam energie na kolejne dni :D.
Może to dlatego, że jutro w końcu przyjeżdża mój mężczyzna.
Rozpiera mnie radość, nie widzieliśmy się tydzień i mimo to że muszę wstać jutro bardzo wcześnie to szaleje z radości i mam pełno siły.
Dołuje mnie jedynie to jaka ma być pogoda przez najbliższe dni. Dzień będziemy musieli spędzić przy kaloriach, piwku i filmach pod kołdrą. Chociaż wolałabym wyjść, posiedzieć na polanie w słoneczku i iść na spacer to nawet pogoda nie popsuje mi humoru. Jedyne co może mi zepsuć humor to mój bolesny okres. No cóż... No-spa, herbatka i do przodu!
A więc rano pobudka, kawka, prysznic, make up, cyc do przodu, dupa do tyłu a głowa do góry i uśmiech :D
jest siła !
dfd.jpg
31.03.2015 o godz. 00:24
Większość kobiet dramatyzuje na temat swojej wagi. Dlaczego? Bo są za grube, bo uda za szerokie, bo dupa zbyt wielka, Bo oponka na brzuchu ... Owszem należę do tych kobiet, jednak trochę inaczej.
- Dupa za mała, cycki za małe, nogi za chude, wszystko kościste... Niczym długa szkapa.
Ale! Ja nie siedze i nie marudzę jak inne, no przynajmniej tak jak moje znajome. Tak, jestem a raczej byłam dumna z siebie, że od jakiegoś czasu ćwiczę, stosuje diete taką aby nabrać na wadze, robie wszystko żeby wyglądać lepiej, aż tu nagle ... Pewnego razu nie wstałam z łóżka. W ogóle. Przez cały dzień nic praktycznie nie jadłam, nic nie piłam, w łazience byłam raz i to tyle z mojej aktywności fizycznej. Cały dzień ... jeden dzień, potem drugi dzień a dzisiaj ... TRZECI dzień!
Brak makijażu, rozpiernicz na głowie, dresy i nieogolone nogi... A moze to znak że jestem kobietą wyzwoloną ?
Nie, po prostu złapał mnie leń a moje łóżko działa na mnie niczym magnes. Tyle że ja tak nie mogę, już mnie nosi ale z drugiej strony nie mam motywacji żeby wstać. Co się ze mną dzieje ? Jestem istną porażką. Jestem niczym przeżuta guma, którą ktoś wypluł na chodnik ponieważ straciła smak.
Na siłe pomalowałam oczy, zmieniłam dres na jeansy i... i siedze. Tak. Siedze dalej na dupie i nic nie robie. No ale przynajmniej już nie leże. O tak trzeba się jakoś pocieszać i dowartościowywać. O bogowie ześlijcie na mnie jakąś motywacje!
largev bvb.jpg
30.03.2015 o godz. 16:28